„Siddhartha” – Herman Hesse

Ocena: 8/10

Krótka ale bardzo treściwa opowieść filozoficzna o buddyzmie i religii. Pięknie pokazuje naturę tych wierzeń.

Moje notatki

Siddhartha i Gowinda.
Gowinda spotyka Buddę i od razu się zakochuje i porzuca dotychczasowe życie.
Siddhartha nie jest oczarowany. Rozumie moc nauk buddy, ale nie jest nimi zawładnięty.Wybiera się dalej w świat.
Spotyka Kamalę.Królową kurtyzan. Prosi ją o pocałunek i ona godzi się w momencie, gdy Siddhartha wypowiada wiersz dla niej.

Aby zdobyć Kamalę dostaje od niej wymagania: musi być ładnie ubrany.
Więc chodzi do bogacza Kamsawiego, dorabia jako kupiec.
Ale nie przejmuje się pracą, żyje według zasad samanów. I lepiej wychodzi niż wszyscy 'prawdziwi’ handlowcy.
I wraca codziennie do Kamali, która go uczy miłości.
Uczy cierpliwości w miłości i wzajemności.
Bo dla Siddharthy to pierwsze doświadczenia w życiu, więc wciąż jest jak nienasycony młodzieniec.

Siddhartha na końcu doznaje oświecenia.
Powraca intuicja z jego młodzieńczych lat: że wszystko jest Jednością.
Noworodek nosi w sobie śmierć już, a umarły wieczne życie.
Wielkie koło życia które Gowinda widzi na twarzy Siddharthy:

  • kopulacje
  • morderstwa
  • śmiech
  • narodziny
  • śmierć
  • ucieczka
  • zdrada
  • piękno, sztuka

to wszystko widzi jednocześnie Gowinda. Metafora wielkiego koła życia, które zawiera w sobie dobro, zło. Jest ponad nimi.
Mądrości nie da się przekazać. Brzmi śmiesznie, głupio. Wiedzę można przekazać.
Droga do mądrości to single player.Mądrość każdy z nas może zdobyć. Ale tylko samemu. To jest osobista droga każdego z nas.

„szczerze mówiąc nie cenię zbytnio myśli.Znacznie bardziej cenię rzeczy. (np. rzeka dla przewoźnika)”

Słowa wyrządzają krzywdę większej Prawdzie.
Słowami nie ujmiesz wszystkiego.
Przyszłość jest już w nas zawarta.
Jeśli za 10 lat staniemy się Oświeconymi, to już teraz jest w nas zalążek tego.
Prawda i jej przeciwieństwo mogą być równie właściwe.Jest wiele dróg do Oświecenia.

Jest wiele nauk w których można się realizować: lingwistyka, historia, fizyka, biologia, statystyka, poezja, malarstwo, muzyka.Drogi wszystkich nauk i wszechrzeczy zbiegają się w jednym miejscu.


Siddhartha młody chce być oświecony.
Gardzi motłochem.
Spotyka Buddę.
Ale nie jest oczarowany.
Więc idzie dalej.
Poznaje Kamalę i Kamwasamiego (?). 
Poznaje co to rozkosze cielesne i bogactwo.
W końcu porzuca.Pracuje z przewoźnikiem.
Wasmwami coś tam.Spotyka ponownie Kamalę. Odkrywa swojego syna.
Kamala umiera.
Próbuje wychować syna, ten jemu ucieka.
Próbuje go odnaleźć.
I dopiero na końcu ma tę mądrość.
I te wszystkie wydarzenia powyżej były KONIECZNE.

Żeby dojść do tej mądrości.

Tak, ostatecznie Siddhartha docenia te wszystkie zwykłe czynności codzienności.
Trzeba przeżyć życie. I zdobyć oświecenie.
Nie da się zdobyć oświecenia całe życie siedząc w klasztorze.
Całe życie będąc biednym.A może można? Biednym będąc można to osiągnąć. Źle to wyraziłem.
Przebija się przez to trochę Nietzsche. Który również wychwalał pierwiastek dionizyjski.