„Innowatorzy” – Walter Isaacson

Ocena: 7/10

Historia rozwoju informatyki. Nie tylko Steve Jobs i Bill Gates, ale też Ada Lovelace, Babbage, Stallman, Torvalds, Brin, Page, Wales i dziesiątki innych. Dużo rotacji nazwiskami i wynalazkami, ale to ciekawa podróż przez ewolucję cyfrowego świata aż do dzisiaj.

Moje notatki

  1. Jedna z głównych niezrealizowanych koncepcji sieci WWW która zrewolucjonizowałaby postać internetu – dwukierunkowe odnośniki.
    1. chodzi o to że mógłbyś umieścić działającego linka na swojej stronie do innej strony, tylko jeśli ta druga strona wyraziłaby na to zgodę albo miała to pod kontrolą
    2. dzięki temu można byłoby trackować ruch z linków do stron
    3. dzięki mierzeniu ruch można byłoby to powiązać automatycznie z przelewami i opłacać twórców treści
    4. Niestety – internet nie ma tej funkcji i w głównej mierze opiera się na reklamach. A z reklamami związanych jest wiele niecnych praktyk: clickbaity, dzielenie artykułów na wiele podstron.
    5. Jaron Lanier: „pomysł by finansować komunikację internetową z reklam, jest z natury samodestrukcyjny. Uniwersalna stosowanie odnośników zwrotnych dałoby każdemu, kogo informacja przydałaby się komuś innemu, podstawę do domagania się mikroopłaty”.
  2. Po upowszechnieniu się internetu wiele gazet, jak np. Time tworzyło swoją wersję online.
    1. Walter przyznaje że źle zrobili swoją wersję internetową – zamiast budować społeczność, koniec końców zrobili cyfrową wersję tego co już było na papierze.
    2. Olali forum dyskusyjne, tylko dali sekcję komentarzy.
    3. Zminimalizowali aspekt budowania społeczności, który w latach 2000-2010 okazał się kluczowy dla budowania udanych serwisów internetowych.
    4. „Na szczęście ulica znajduje dla wszystkiego własne zastosowania. Nie trzeba było długo czekać, by pojawiły się nowe rodzaje mediów korzystające z dobrodziejstw internetu. Rozwój blogów i wiki w połowie lat dziewięćdziesiątych doprowadził do powstania zrewitalizowanej Sieci 2.0, która pozwalała użytkownikom swobodnie współpracować, nawiązywać kontakty, zakładać społeczności i tworzyć własne treści.”
  3. „Whole earth catalog” – magazyn w latach 60 uznawany na prekursora internetu.
    1. katalog zacierający granicę między konsumeryzmem a wspólnotowością – nastawiony na edukowanie ludzi w zakresie dostępu do technologii
    2. WEC trafnie przewidział (w 1968) w jakim kierunku zmierza świat: „Powstaje nowy świat indywidualnych, osobistych możliwości, w którym każdy człowiek będzie mógł samodzielnie szukać inspiracji, samodzielnie kształtować swoje środowisko i dzielić się doświadczeniami z każdym, kto wyrazi na to ochotę” -> proroctwo internetu.
    3. WEC rozpropagował koncepcję komputera osobistego. I połączył miłość do Ziemi z miłością do technologii, sprawił że hipisi i inżynierowi mogli się zjednoczyć we wspólnej sprawie.
  4. Hipisi a komputery – jak zmieniało się podejście tych pierwszych do komputerów.
    1. koncepcję komputera osobistego dla każdego obywatela stworzył Vannevar Bush, jednak to koncepcja przez długi czas nie była doprowadzona do realizacji.  Jednak wiele produkujących mainframe’y nie dopuszczało możliwości stworzenia podręcznego komputera – nie widzieli w tym sensu.
    2. Trzy główne nurty kontrkultury lat 60.:
      1. hipisi – radosny bunt, psychodeliki i rock
      2. nowa lewica – głównie wiece antywojenne na tereniu kampusów uczelnianych w całym kraju
      3. „do-it-yourself” społeczności – skupieni wokół „Whole Earth Catalog”, zainteresowani pełną kontrolą nad własnymi narzędziami i opieraniu się scentralizowanej władzy
    3. Początkowo scepytcyzm wobec komputerów – były emanacją centralnej władzy i jej opresyjności, czego symbole były ogromna mainframe’y.
    4. Nastawienie zmieniło się na początku lat 70, kiedy koncepcja komputerów osobistych stawała się coraz bardziej realna. Komputery przestały być postrzegane jako narzędzie opresji, a zaczęły jako manifest nowej ery.
  5. Justin Hall – twórca pierwszego popularnego bloga w internecie
    1. Szybko zauważył że to co pojawiało się w internecie na poczatku lat 90., pochodziło od amatorów i było nudne, pozbawione polotu Postanowił stworzyć stronę która bawiłaby jego samego.
    2. Jako pierwszy tworzył katalogi linków – pierwowzór katalogów stron które były później popularne na yahoo czy onecie
    3. Co ważniejsze – prowadził na bieżąco sieciowy dziennik (web log), w którym notował osobiste poczynania, przypadkowe myśli, głębokie przemyślenia i relacje ze stosunków intymnych. Justin Hall był więc założycielem pierwszego bloga w historii.
    4. Wiele osobistych wpisów, w tym ten o samobójstwie ojca Justina, gdy Justin miał 8 lata, zainspirowały wiele innych osób do tworzenia własnych osobistych stron (kolejnych blogów).
    5. Ergo: Justin Hall pomógł przywrócić internet i WWW do roli, którą miały odgrywać w zamierzeniach twórców, czyli narzędzi dzielenia się informacjami. Dzienniki internetowe wniosły do sieci coś imponującego, a mianowicie powiew człowieczeństwa: „Najlepsze zastosowanie naszej technologii to takie, które nas uczłowiecza. Pozwalające mówić o sobie słowami, które uznamy za stosowne, pozwalające dzielić się przeżyciami i łączące ludzi.”
  6. Google – ostateczne połączenie siły wielu ludzkich umysłów i maszyn
    1. Wcześniejsze wyszukiwarki działały wyłącznie na bazie katalogów – prosto sprawdzały tylko gdzie występowało wyszukiwane słowo. Nie były w stanie ocenić jakości danej strony – czy spełnia ona kryteria wyszukiwania
    2. Rewolucja google’a polegała na tym, że mierzył on jak ludzie zadowoleni byli z wyników:
      1. jeśli np. ktoś idzie na drugą, trzecią stronę wyników, oznacza to że nie jest zadowolony z rezultatów
      2. jeśli ktoś przebywa krótko na stronie, to znaczy że nie jest to dobry wynik
    3. Ostatecznie ranking budowany przez google’a był tak dobry, ponieważ był efektem mierzenia zachowania tysięcy ludzi. I na tym polegało wielkie połączenie – maszyny rejestrowały i używały algorytmy które korzystały z pracy tysięcy ludzkich umysłów
  7. „Najważniejszą lekcją z narodzin komputera jest jednak świadomość, że innowacyjne rozwiązania są niemal zawsze owocem grupowego wysiłku, wizjonerzy potrzebują partnerów w postaci inżynierów, a kreatywność wymaga czerpania z wielu źródeł. Życie to nie książka. Genialne wynalazki nie biorą się znikąd, podobnie jak raczej nie zdarza się, by osobie pracującej samotnie w piwnicy, w garażu albo na strychu nagle 'zapaliła się żarówka'”.
  8. Podsumowanie Waltera Isaacsona – co możemy się nauczyć z tych wszystkich historii cyfrowych innowacji:
    1. Kreatywność opiera się na współpracy. Tak naprawdę wszystkie większe odkrycia bazowały na wymianie idei i doświadczeń pomiędzy wieloma ludźmi.
    2. Epoka cyfrowa może wydawać się rewolucyjna ale w istocie opierała się na odkryciach z poprzednich pokoleń
    3. Najbardziej wydajne są te zespoły, gdzie wachlarz umiejętności był zdywersyfikowany
    4. Powstanie internetu umożliwiło wprawdzie pracę na odległość, ale kolejną lekcją płynącą z historii innowacji w epoce cyfrowej jest to, że zarówno współcześnie jak i w przeszłości fizyczny kontakt między współpracownikami zawsze wychodził współpracy na dobre
    5. Powstanie internetu umożliwiło tworzenie ogromnych projektów przez rzesze obcych sobie ludzi:
      1. wikipedia
      2. GNU/Linux
      3. Firefox
      4. Google
    6. większość przedstawionych innowatorów łączyła jedna cecha – skupienie na produkcie. Gdy stery przejmowali sprzedawcy albo marketingowcy, nie kończyło się to najlepiej (vide Sculley w Apple).
    7. Najważniejszy wniosek na koniec – jesteśmy istotami społecznymi. 
      Dlatego tworzyliśmy CB radio, krótkofalarstwo, useneta, fora dyskusyjne, web logi, blog, twittery, facebooki.
      Pamiętaj o tym przy produkcie i przypominaj sobie – jesteśmy istotami społecznymi.