„Historia Wewnętrzna” – Giulia Enders

Moje notatki

  1. Trzy wielkie systemy w naszym organizmie z jednym mastersztykiem tego systemu
    1. nerwowy – mózg jako master
    2. krwionośny – serce jako master
    3. pokarmowy – jelita jako master
  2. Ciągły taniec dwóch zwieraczy: wewnętrznego i zewnętrznego
    1. wewnętrzny po prostu puszcza niestrawione resztki dalej, albo wypuszcza próbną sondę (gazową lub stałą) żeby sprawdzić czy więcej materii może pójść dalej
    2. zwieracz zewnętrzny komunikuje się z mózgiem i świadomością – i podejmuje decyzję czy to moment na wypuszczenie materii na zewnątrz czy nie
    3. ważne: jeśli zewnętrzny zwieracz będzie często karcił tego „wewnętrznego” to można dostać zaparć. Czyli niemożności wypróżnienia się.
  3. Wypróżnianie się jest najzdrowsze w kształcie kucania – aby to osiągnąć można podstawić stolik pod nogi i tułów pochylić lekko do przodu. Używanie siły, mięśni brzucha może prowadzić do problemów z hemoroidami i niecałkowitego wypróżnienia.
  4. Migdałki w ustach – pierwsza linia obrony gdy pojawi się najeźdźca. Gdy pojawią się patogeny w ustach, to migdałki wysyłają sygnał do reszty organizmu że trzeba działać i tworzyć reakcję immunologiczną.
  5. Tkanka chłonna – najbardziej wścibska tkanka która sprawdza co trafia do naszego gardła i czy jest porządku (czy nie jest to patogen czasem).
  6. Żołądek – półksiężyc pod lewym sutkiem. Kończy się wlotem do jelita cienkiego pod prawą częścią żeber. U góry żołądka znajduje się pęcherzyk powietrza. Jeśli chcemy pozbyć się tego gazu i leżymy to wystarczy… przewrócić się na lewy bok. Co się dzieje w żołądku?
    1. wychodzi kwas żołądkowy
    2. i robi z białkiem to co na patelni się w robi w trakcie jajecznicy – ścina białko
    3. można powiedzieć, że smażąc/gotując/piekąc dania wyoutsource’owaliśmy część roboty do naszych narzędzi na zewnątrz. Dzięki temu potrzebujemy o wiele, wiele mniej energii na trawienie – porównaj to z krowami i innymi ssakami.
  7. Jelito cienkie.
    Na wejściu jelita cienkiego wszystko polewane jest sokami trawiennymi wychodzącymi z brodawki? Enzym trawienne działają jak… enzymy w proszkach. Enzym w proszku = wywabia wszystko jest tłuszczem, węglem, białkiem. Enzym w żołądku = węgiel, tłuszcz i białko – wszystko wywabia i ta „brudna” woda substancji spływa następnie do wątroby.
  8. Wątroba.
    Ocenia czy są tu jakieś toksyny, czy nie pozbyć się czegoś. Jako że alkohol to trucizna, to też nie lubi jego nadmiaru. Następnie przekierowuje te wartościowe substancje do serca (w krwi) i następnie pompowane są one do całego organizmu. Jeśli jest nadmiar substancji odżywczych to… zamienia w tłuszcz?
  9. Jelito grube
    Następuje po cienkim i tam trafia wszystko, co nie przetrawi się wcześniej. A więc w jelicie grubym się chłonie wapń, witaminy, minerały? Również droga: -> wątroba -> serce -> krew
  10. Po co czopki? Większość rzeczy z jelita grubego trafia przez wątrobę do serca. Jednak końcówka jelita grubego nie idzie przez wątrobę, tylko od razu do krwioobiegu. Dlatego czopki są spoko do podawania substancji jeśli chcesz ominąć wątrobę.
  11. Cukier
    Dlaczego go lubi nasz organizm? Bo dostaje szybką energię i nie musi się męczyć przy trawieniu. Bo pieczywo tostowe to również parę kostek cukru, ale organizm musi podjąć minimalny wysiłek żeby go przetrawić. Zwykły cukier podnosi poziom cukru we krwi, co wymaga wydzielenia insuliny ze strony organizmu, co z kolei sprawia zmęczenie po fakcie.
  12. Naczynia limfatyczne
    Każde naczynie krwionośne ma swojego partnera – naczynie limfatyczne. Nie jest umięśnione jak krwionośne, nie porusza się tak dynamicznie (wykorzystuje pewnie kapilarność i na pewno grawitację czasami)> Służy do transportowania komórek odpornościowych.
  13. Tłuszcze dobre i złe
    Chodzi o to że z jelita wszystkie tłuszcze przechodzą przez tzw. przewód piersiowy, bezpośrednio do serca i od razu do całego organizmu. Co to oznacza? Nie ma tam na drodze tym razem wątroby. To oznacza że złe i dobre tłuszcze trafiają od razu do całego organizmu! Więc dlatego trzeba być ostrożnym jakie tłuszcze się przyjmuje. Protip: oliwa wysokiej jakości jest bardzo korzystna dla organizmu.
  14. Wyrostek robaczkowy
    Podobno ważny po biegunce. Biegunka wymiata bakterie które mamy i wtedy przydają się backupy z wyrostka robaczkowego? Podobno nie jest aż tak ważne w naszej strefie klimatycznej gdzie nie mamy aż tylu zatruć pokarmowych.
  15. Białko zwierzęce a roślinne
    Chodzi o to że zwierzęce posiadają wszystkie aminokwasy których potrzebujemy. W roślinnych poza soją i paroma innymi produktami (jak chia, czy szałwia hiszpańska) może brakować jakichś aminokwasów i wtedy musimy mieszać posiłki. Ale co ciekawe, kultury już same na to wpadły! Dlatego np. mieszanie ryżu z fasolą sprawia, że masz wszystkie aminokwasy potrzebne. Albo makaronu z serem.
  16. Pszenica, mleko, fruktoza
    1. pszenica – gluten to substancja obronna przed owadami wgryzającymi się w ziarna pszenicy. Gluten (niestrawiony) może rozszczelniać połączenia międzykomórkowe w jelitach. Najgorszy lekki stan zapalny kiedy nie jesteśmy w pełni świadomi jego.
    2. mleko – dorośli mają 10-30% wydolności w trawieniu laktozy. Na czym polega nietrawienie laktozy? Wszystko przelatuje przez jelito cienkie i dociera do grubego. A tam prawdziwa uczta dla bakterii – mają mnóstwo pożywienia, więc stąd zaczynają się wszystkie szalone gazy i akcje wychodzące na zewnątrz i biegunki.
    3. Fruktoza – syropu glukozowo-fruktozowe i inne cuda dodawane do pokarmów. Problem z fruktozą jest taki że zabiera tryptofan (aminokwas). A ten tryptofan jest potrzebny do syntezy serotoniny, a więc neuroprzekaźnika który jest podobny odpowiedzialny na poczucie szczęścia oraz za poczucie sytości. Więc mając dużo fruktozy zabierasz sobie możliwości do tworzenia serotoniny – a więc możesz mieć później duży głód i smuteczek.
  17. Wymioty.
    Pożyteczny mechanizm, którego nie posiadają wszystkie ssaki jak np. konie, a mają ptaki burzyki czy psy i koty. Myszy jedzą wszystko małymi porcjami, dlatego jeśli czują się źle, to wiedzą żeby nie jeść dalej. Wymioty to cenny mechanizm – po prostu wyrzucamy coś co nas truje. Co więcej, może to nam uratować życie.
  18. Woda w jelicie grubym
    Do jelita grubego trafiają niestrawione resztki, którymi zajmują się bakterie w tym jelicie. Tak w jelicie grubym są już mikroby, których nie ma w dynamiczniejszym jelicie cienkim. Więc reszta organizmu czeka na wodę z jelita grubego. Problem jest gdy mamy biegunkę – wtedy pozbywamy się wody z jelita grubego i może dojść do odwodnienia.
  19. Jelita a mózg
    Mówi się że drugi mózg człowieka znajduje się w jelitach. Wiesz już, że na twoje samopoczucie wpływa wiele rzeczy z podświadomości. I jelita są potężnie unerwione – bardziej unerwione niż nasz wzrok czy słuch. Więc mnóstwo wiadomości z jelit trafia do naszej podświadomości, ale dopiero poważne naruszenia normy (alkohol, chce się rzygać, itp.) docierają do samej świadomości.
  20. Wyspa
    Miejsce w mózgu gdzie tworzona jest mapa organizmu – dostajemy sygnały z emocji i z innych miejsc i na koniec wyspa ocenia jak się czujemy, jaki jest nasz stan. Podobno aktualizacja stanu naszego „ja”, następuje co 40 sekund. Możemy powiedzieć więc że nasze życie składa się z takich klatek trwających po 40 sekund każda. Więc co ciekawe wyspa robi mapę stanu w jakim się znajdujemy – czy wobec tego to co dzieje się w wyspie nie znajduje się niedaleko od słynnej świadomości?
  21. Serotonina
    Odpowiada za poczucie „szczęścia” np. gdy jesteśmy syci. Niedobór może prowadzić do apatii.
  22. Salmonella
    Bakteria naturalnie występująca w jelitach gadów. 
  23. Bakterie które mamy w jelicie zawierają 99 razy więcej komórek niż nasze ciało.  Są po prostu mniejsze od komórek naszego ciała.
  24. W jednym gramie kału jest więcej bakterii niż… ludzi na Ziemi. 
  25. W jelicie cienkim prawie nie ma bakterii. Siedzą głównie w jelicie grubym. I żyją tam takie bakterie jakie lubią pokarm który im dostarczamy. Jeśli nie będziemy im nic dostarczać, bo np. jemy tylko proste węglowodany które rozkładają się wcześniej, to te bakterie mogą być w złym stanie i to może też powodować nasz gorszy nastrój.